• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:37
  • Licznik odwiedzin:1 248 / 2399 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ZANIEDBAŁAM BO SZKOŁA, POSTARAM SIĘ DODAĆ NOWY DŁUŻSZY I DUŻO CIEKAWSZY WPIS!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Szukając owego parku, usłyszałam krzyk.
- EEEy! Tutaj!
Musiałam wyjść na niezłą kretynkę. Podeszłam do niego, tłumacząc się, że jestem tu nowa, i nie wiem gdzie co jest. On wziął mnie za rękę i oprowadził po mieście. Czułam się taka, taka silna i piękna. Podobno trafić w jego gust jest na prawdę ciężko, dzięki byłam DUMNA.
Dylan opowiadał mi gdzie są jakieś fajne sklepy, galerie, markety.. Spędziliśmy razem cztery godziny. Było cudownie. Kiedy się ściemniało Dyl odprowadził mnie do domu. Mało tego - pocałował mnie. Jezu, najcudowniejszy dzień w moim życiu. Wpadłam do domu uśmiechnięta, ale nic nie powiedziałam. Umyłam się i poszłam spać. Następnego dnia rano pod szkołą czekał Dylan. Jeej, gdy go zobaczyłam zrobiłam się cała czerwona. Nie wiedziałam jak na to wszystko zareagują nie znajomi. Weszliśmy razem dumnie do szkoły, trzymając się za rękę. Poszliśmy pod klasę, każdy się za nami odwracał. Ta cała szkolna elitka będzie chciała mi go pewnie odbić, ale nie uda im się. Lekcje jak zwykle były nudne. Mieliśmy sprawdzian z fizyki. Dostałam piątkę! HHa. Dylan dostał jedynkę. Muszę mu pomóc. Po szkole, zaprosił mnie do siebie. Umówiliśmy się o piętnastej pod moim domem. Przyszedł, stał w niebo wzięty, chyba dlatego że się znowu zobaczymy. W domu Dylana było dużo zdjęć i obrazów. Panowała tam miła atmosfera, nie to co u mnie. Poduczyłam trochę go z fizyki. Odprowadził mnie do domu.
  • awatar Gość: Fajne ;) ale rozkręć to bardziej:P niech będzie jakaś akcja tak jak na początku :P wiesz o co chodzi? Jak ci się chce to wbijaj do mnie na bloga i komentuj ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- DIKA! za chwilę się wkurzę! WSTAWAJ, ALE JUŻ! - tyle słyszałam, jak darła się matka z dołu. Boże, co za wredna baba, jakby nie rozumiała, że chcę się wyspać. Po 10 minutach, otworzyła kopem moje drzwi jednocześnie je psując. Zaczęła się drzeć, że musi mnie odwieźć do nowej szkoły, bo sama nie pójdę, a ona spóźni się do pracy. Gdzieś mam jej pracę, i swoje NOWE - zresztą 4 z kolei gimnazjum. Czy ona tego nie kumała, że chcę zostać na jednym miejscu, z jednymi ludźmi. Co się zżyłam z klasą, to się przeprowadzałyśmy, bo gdzie indziej będzie nam lepiej. To Warszawa, to Łódź, to Gdańsk, teraz jeszcze Wrocław. Dżizas! Dosyć mam! Nie chcę już! No ale dobra, pójdę do tej durnej szkoły, żeby nie robiła mi jazd.
Dzwonek zadzwonił na lekcje. Byłam zagubiona, szukałam tylko sali 19B. Nigdzie jej nie było. Tak się szwendając, nie zauważyłam idącego znad przeciwka dyrektora szkoły. Jakby tego było mało to jeszcze niósł kawę, którą wylałam mu na garniturek. Zaczął się drzeć, co to ma być. Ale ja go zwyczajnie zignorowałam i odeszłam, dalej szukając miejsca, gdzie odbywała się moja lekcja.
Kiedy weszłam do sali, siadłam w ostatniej ławce. Dokładnie oglądnęłam salę, i ludzi. W trzecim rzędzie siedziały tak zwane 'elitarne dupeczki'. Spacerując wzrokiem po klasie natknęłam się na Dylana. Był uroczy, słodki, interesujący itp. Miał dłuższe blond włosy, niebieskie oczy i styl 'pedałka' co okropnie mi się podobało.
Po ostatniej lekcji podszedł do mnie z pytaniem :
- Ej, piękna! Co robisz dziś po południu? Może, się spotkamy w parku o 16? -
Bez zastanowienia zgodziłam się, choć za nic nie wiedziałam, jaki park i gdzie.
O 15 mamuśka przyjechała pod szkołę zabrać mnie do domu. Oczywiście setki pytań typu - Jak było? - Jak klasa? - Jak nauczyciele? Na wszystko odpowiadałam - Fajnie, mamo. W domu, szybko odrobiłam lekcje i pobiegłam szukać parku.

_________________________________________
podoba się? piszcie, bo nie wiem czy mi się opłaca.
  • awatar Gość: Mmm... Fajne ;)
  • awatar Ironic Dreams.: ciekawe, czekam na II rozdział ! ;)
  • awatar Gość: Mm.fajne :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›